Cykle

01.12.2016

Rosja 29

Rosja-Moskwa-07.2016

Tatiana Samojłowa.
Jedyna rosyjska aktorka, której nazwisko poznał, podziwiał jej talent i urodę cały świat. Jedyna rosyjska aktorka, której nazwisko pamiętam do dziś, za jej niezapomniane, poruszające role w filmach „Lecą żurawie” i „Anna Karenina”.
Tak wygląda, dwa lata po jej śmierci, jej grób...




„Rosyjska bogini”. Tak wielki Pablo Picasso nazywał Tatianę Samojłową. 5 maja 2014 roku w Moskwie, w wieku 81 lat zmarła uwielbiania przez miliony aktorka.
Tatiana Samojłowa, jedna z najpiękniejszych i najwybitniejszych aktorek kinematografii radzieckiej, była córką jednego z najprzystojniejszych i najwybitniejszych aktorów filmowych - Jewgienija Samojłowa. Rozgłos zdobyła w wieku 24 lata. Natychmiast po ukończeniu studiów w Moskiewskiej Szkole Teatralnej im. Szczukina Samojłowa zagrała pierwszą w swym życiu rolę filmową. Wcieliła się w postać Weroniki w filmie w reżyserii Michaiła Kałatozowa „Lecą żurawie”. W 1957 roku ten wybitny film o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej został wyróżniony Złotą Palmą na festiwalu w Cannes, a Tatiana Samojłowa otrzymała nagrodę specjalną jako „najbardziej czarująca aktorka”. Parterem Samojłowej w tym filmie był wybitny rosyjski aktor Aleksiej Batałow. Wspominając wspólną pracę nad tym filmie Aleksiej Batałow powiedział z żalem w wywiadzie dla Głosu Rosji:
To bardzo smutny dzień dla mnie, ponieważ ona jest cząstką najbardziej szczęśliwej i drogiej dla mnie pracy. Potem poszła swoją drogą, a ja swoją, ale wspomnienia i losy tego filmu, wszystko, co było z nim związane, pozostają dla mnie niepodzielne. Zawsze wszystko, co dotyczyło tego filmu, tamtego czasu, ludzi, z którymi współpracowaliśmy, było szczęśliwym wspomnieniem, takim prawdziwym, ważnym i pełnym dobroci.
Po triumfie filmu „Lecą żurawie” – jedynie w Związku Radzieckim w roku wejścia filmu na ekrany obejrzało go 98 milionów osób, później prawo do emisji nabyło 59 krajów – dla Samojłowej mogło rozpocząć się całkiem nowe życie niż te, które przeżyła. Zaproszono ją do Hollywood, zachwycali się nią liczni reżyserzy, jej partnerem miał być Gerard Philipe. Jednak w tamtych czasach dla radzieckiej aktorki ta droga okazała się niemożliwa.
Samojołowa wystąpiła w niewielu filmach. W jej życiu był jeszcze jeden prawdziwy triumf – rola Anny Kareniny w filmie nakręconym przez reżysera Aleksandra Zarchi w 1967 roku na podstawie powieści Lwa Tołstoja o tym samym tytule. Na dzień dzisiejszy jest to jedna z trzydziestu ekranizacji „Anny Kareniny”, ale Rosjanie są zgodni co do tego, że Tatiana Samojłowa była najlepszą Anną, nawet na tle takich sław, jak Greta Garbo, Vivien Leigh, Sophie Marceau i Kira Knightley. Mówiąc o tej roli, dyrektor Muzeum Filmowego w Moskwie Naum Klejman powiedział w wywiadzie dla Głosu Rosji:
"Nie zagrała wielu ról, w których mogła wystąpić. Niekiedy jest to druga strona światowej sławy, ponieważ po filmie „Lecą żurawie” mogłoby się wydawać, że nie sposób zaprosić ją do zagrania w czymś innym. Jednak Zarchi zaryzykował i zaproponował jej rolę Anny Kareniny. Okazało się, że może istnieć również taka Anna Karenina – namiętna, młoda, szczera. Dotychczas pozostaje ona jedną z najlepszych Karenin na świecie. Oczywiście, pozostanie na zawsze w historii światowego kina."
W sumie Tatiana Samojłowa zagrała w dwudziestu filmach, ale do historii sztuki filmowej wpisały się w zasadzie tylko dwie jej role. Jest to bardzo rzadki przypadek, gdy aktorkę pokochały miliony ludzi, należących do różnych pokoleń, za dwie role, zagrane w sposób nadzwyczaj organiczny, nadzwyczaj sugestywny i na wieki…
„Głos Rosji” 2014.05.05 (O.Bugrowa)

Brak komentarzy: